Dieta kopenhadzka wczoraj i dziś
Zainteresowanie, jakie wzbudza dieta kopenhadzka nie jest objawem nowym, trudno jednak utrzymywać, że fenomen jej popularności jest zjawiskiem, z którym mamy do czynienia od wielu lat. To prawda, panie marzące o utracie zbędnych kilogramów słyszały o niej nawet kilkanaście lat temu, przez długi czas dieta kopenhadzka zwana również trzynastką (od liczby dni jej stosowania) albo dietą duńską była uważana przede wszystkim za rozwiązanie ostateczne. Kobiety zdawały sobie sprawę z istnienia tej diety i jej zaskakująco dobrych rezultatów, wiedziały jednak również, że dieta tego typu pociąga za sobą poważne ryzyko dla zdrowia i liczne niebezpieczeństwa. W rezultacie unikały jej i sięgały po nią jedynie wówczas, gdy nie wierzyły w powodzenie jakiegokolwiek innego rozwiązania. Sytuacja zmieniła się kilka lat temu i można polemizować z twierdzeniem, że była to zmiana na lepsze. To właśnie wtedy dieta kopenhadzka została okrzyknięta mianem diety cud, a kolejne osoby zapominały o jej negatywnych konsekwencjach. Dziś dla odchudzających się liczy się przede wszystkim to, że w ciągu trzynastu dni można stracić nawet dziesięć kilo wagi bez ryzyka powrotu do niej po zakończeniu diety, wypada zatem przybliżyć zasady, na jakich faktycznie bazuje dieta kopenhadzka.